Moja recenzja gry Drakensang Online

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Osobiście lubuję się w grach typu rpg, szczególnie w tak znanych jak Baldurs Gate, Neverwinter czy też Morrowind. Wszystkie te trzy pozycje łączy w sobie coś co skupia moją uwagę, coś dzięki czemu nie mogę oderwać się od nich na długie godziny i coś czego niestety zabrakło mi w Drankensang Online.

Na temat grafiki i muzyki rozwodzić się nie będę, są całkiem dobre i przystępne, przyjemne zarówno dla oka jak i dla ucha. Postacie nie są kwadratowe, twarze są dobrze skonstruowane i owalne.

3 Moja recenzja gry Drakensang Online

268520843 Moja recenzja gry Drakensang Online

Główna fabuła jest w pełni dobrze dopracowana, spokojnie można nad nią posiedzieć kilka dobrych godzin. Również pobocznych questów jest co nie miara, więc spokojnie można w świecie Drankensang pobrylować dwa razy dłużej. Przejście wszystkich zadań pobocznych powinno zająć tyle co rozwiązanie głównego problemu.

Niestety to właśnie w najważniejszym wątku zaczyna się szkopuł, który nie pozwala nam do końca wczuć się w graną przez nas postać. O ile w Baldursie byliśmy dzieckiem Bhaala, a w Morrowindzie dowiadujemy się, że jesteśmy samym Nerevarem, tak  w Drakensang Online jesteśmy nikim. Po prostu istniejemy i zabijamy jak nam się ktoś nawinie pod miecz. W gruncie rzeczy nie mamy jakiegoś wyższego celu, nie wiemy nic o naszej przeszłości, co czyni naszą postać płytką i nijaką.

f4d2c8ff Moja recenzja gry Drakensang Online

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*